O naszej social media policy zrobiło się głośno
Napisany przez magda w Brand & Corporate PR, Publicon dnia Lipiec 30, 2010
Nasza social media policy, czyli dobre praktyki korzystania z portali społecznościowych, zainteresowała media.
W czwartek o firmowym image’u na Facebooku pisała na czołówce „Gazeta Wyborcza”, a w piątek – w „GW Wrocław” ukazał się wywiad z Szymonem.
Wbrew pozorom – social media policy – to nie obostrzenia i rygory, lecz po prostu - umowa między pracodawcą i pracownikami, pracującymi dla wspólnego celu i wspólnie dbających o wizerunek firmy, jak i swój własny.
Facebook jest bowiem jak agora, gdzie każdy występuje publicznie. Jeśli prowadzimy kampanię na rzecz bezpiecznej jazdy samochodem, a ktoś zamieści w Facebooku zdjęcie, na którym szaleje za kierownicą, zaprzecza przekazowi, który – bądź co bądź – firmuje w pracy swoim nazwiskiem. To jeszcze nie do końca dociera do użytkowników tego portalu. Więc jeśli
ktoś ceni sobie całkowitą anonimowość, nie powinien takiego konta zakładać.
Ten serwis odgrywa ogromną rolę w planowaniu kariery zawodowej. Służy przecież „weryfikacji” danej osoby – sprawdzania zgodnośc CV z rzeczywistością – także w przypadku firmy i jej pracowników.
To także umożliwienie i ułatwienie umożliwianie i ułatwianie kontaktów zawodowych, dynamiczna dyskusja, komentarze, oraz bezpośredni i szybki kontakt z klientami – obecnymi lub potencjalnymi, a także sympatykami. To również edukacja – także swoich „obserwujących” znajomych, a przede wszystkim – w kontekście korzyści dla pracowników – możliwość kreowania personal brand – własnej marki, która jest naszą wizytówką 2.0
Przykłady social media policy największych amerykańskich firm zebrane są w katalogu na stronie http://socialmediagovernance.com/policies.php
Buka w Publiconie
Jesteśmy jedyną agencją PR w Polsce, która ma na ścianie… Bukę z „Muminków”!
Buka to nasz publiconowy greps – chociaż w „Muminkach” była postacią negatywną, my jej tak teraz nie postrzegamy – choć dla części zespołu Buka była postrachem dzieciństwa.
Buka kojarzy nam się też z FaceBuką, czyli naszym agencyjnym określeniem Facebooka.
Wykonanie na ścianie obrazu Buki zabrało znajomej artystce nieco ponad dwie godziny. Zdradźmy nieco warsztatu: użyła to tego akwareli:)
![]()
Po co nam Buka na ścianie? To jeden z elementów adaptowania przestrzeni naszej nowej siedziby. Buka oswaja nowe miejsce i sprawia, że czujemy się jak w domu.
Co więcej – Buka poprawia także naszą kreatywność i inspiruje do szukania nieszablonowych rozwiązań.
Dodatkowo – Buka relaksuje i łagodzi napięcia.
Jeśli też chcecie taką Bukę na ścianę, to służymy telefonem do artystki, która takie cudeńka maluje.
Publicon szuka talentów!
Poszukujemy zdolnego grafika, designera i fascynata komunikacji wizualnej! Zajmujecie się grafiką? A może znacie kogoś takiego? Przysyłajcie swoje portfolio do Szymona Sikorskiego na adres s.sikorski@publicon.pl
Oprócz tego, poszukujemy copywritera do współpracy przy książce! To dla nas bardzo ważny projekt, praca intensywna, ale copywriter może liczyć atrakcyjne wynagrodzenie. Więcej szczegółów o projekcie zdradzi Wam Łukasz Musiał – l.musial@publicon.pl – do niego też przesyłajcie swoje zgłoszenia.
Podejmij PR wyzwanie!
Myślisz o karierze w public relations? Zdobądź wiedzę i doświadczenie w praktyce ? i to bez wylogowywania się z Facebooka! Weź udział w konkursie agencji Publicon: baw się dobrze, zdobywaj wiedzę i nagrody!
Aby podjąć PR wyzwanie, wystarczy zostać fanem agencji Publicon na Facebooku ? facebook.com/publiconpr i odpowiadać na pytania lub drobne zadania związane z public relations publikowane każdego dnia!
Twoje rozwiązanie zostanie ocenione przez Szymona Sikorskiego – dyrektora generalnego agencji Publicon i wykładowcę wielu wyższych uczelni, m.in. Uniwersytetu Wrocławskiego. Autor najwyżej ocenionego rozwiązania lub odpowiedzi z danego dnia, otrzyma upominek książkowy ? literatura oczywiście branżowa ? w tym pozycje trudno dostępne!
Dodatkowo, spośród użytkowników, którzy rozwiązywali zadania i odpowiadali na pytania przez cały tydzień, wyłoniony zostanie zwycięzca tygodnia . Zostanie nim ten, kto zgromadzi przez cały tydzień najlepsze oceny za poszczególne zadania. Na zwycięzcę tygodnia czeka większa nagroda ? niespodzianka!
PR wyzwanie to szansa na zdobycie doświadczenia, sprawdzenia swoich umiejętności, zdiagnozowania słabych i mocnych stron. To także okazja, by przekonać się, jak wygląda praca w PR-ze.
W końcu ? to dobry początek kariery zawodowej ? najlepsi mogą liczyć na referencje!
Weź swoją karierę w swoje ręce ? podejmij PR wyzwanie!
Mashable Social Media Day 2010 – live
Napisany przez Łukasz Musiał w Internet, Publicon, Społeczności dnia Czerwiec 30, 2010
Jeśli nie macie szansy dotrzeć na Social Media Day we Wrocławiu, zapraszamy na relację wideo.
Zaczynamy o 18.00.
Mashable Social Media Day 2010
Napisany przez magda w Społeczności dnia Czerwiec 25, 2010
Obchodzimy dzień dziecka, dzień ojca, dzień strażaka. A co z mediami społecznościowymi? Z inicjatywy Mashable.com, już w najbliższą środę na całym świecie będziemy świętować Social Media Day. Z tej okazji, praktycy i entuzjaści społecznego internetu spotkają się na Mashable Meetup w ponad 500 miastach świata. W Polsce ? zapraszamy do Wrocławia.
Spotkanie organizowane jest dzięki platformie Meetup, a na relacjonować je będziemy dzięki Twitterowi, YouTube i Flickrowi,używając hashtagu #smday: w ten sposób będziemy się w real time dzielić tym, co się dzieje na naszym spotkaniu, ze wszystkimi, którzy będą uczestniczyć w spotkaniach na całym świecie.
Wrocławski Meetup: http://www.meetup.com/Mashable/11104/?a=bn6_l1
W programie: Panele dyskusyjne:
- miasto i social media: lokalna społeczność, mobilny internet, promocja miasta – postawy obywatelskie dzięk społecznej sieci ? wśród naszych gości m.in. Paweł Andrzejczuk, autor blogu „Wrocław z wyboru”, Bartłomiej Knapik (moderator), Dagmara Turek-Samól ? rzeczniczka wojewody dolnośląskiego i Michał Zastawny z biura prasowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, Łukasz Maślanka z Urzędu Marszałkowskiego,Tadeusz Zdankiewicz biuro prasowe Urzędu Miejskiego
- przyszłość serwisów: w którą stronę będą ewoluowały serwisy społecznościowe? Jakie użyteczności będą najbardziej i najszerzej promowane? Czy zmiana naszej-klasy na nk.pl to ustanowienie nowej jakości dla pozostałych polskich społeczności? Będą o tym mówić m.in. Dominik Kaznowski z nk.pl, Adam Zygadlewicz, twórca Flakera, Piotr Pal (Pride & Glory), Michał Sadowski (grupa Pino)
- polityka ? polityka w social mediach i social media w polityce. Wśród gości ? wśród gości Michał Jaros – najmłodszy wrocławski poseł na Sejm,który jako pierwszy w Polsce wykorzystał w swojej kampanii wyborczej media społecznościowe Łukasz Karp – założyciel firmy Comitium specjalizującej się w społecznym marketingu internetowym oraz marketingu politycznym, Paweł Hreniak ? sztab wyborczy Jarosława Kaczyńskiego, Rafał Krzewicki, Michał Lewicki, Kamil Konieczny – PSL
Po spotkaniu, zapraszamy na ogólnopolski panel online:
W trzech blokach tematycznych zaproszeni rozmówcy – specjaliści będą odpowiadać na pytania uczestników panelu dzięki kanałom na Facebooku (facebook.com/smdaypoland), Blipie (^smdaypoland) i Twitterze (@smdaypoland) ?
20.00 – 20.30 – Przyszłość marketingu i PR w Social Media (Marcin Gruszka – sieć Play, Łukasz Dębski ? Infosocialmedia, Marcin Cichoński „Przekrój”)
20.30 ? 21.30 Polityka (Tomasz Machła – Kampanianazywo)
21.30 – 22.30 What’s next ? (Mariusz Doluk Portale-spolecznosciowe.pl Dmitrij Żatuchin ? Codcoders.pl, Szymon Chodkowski – TransmisjeOnline.pl)
Swoje uczestnictwo w Mashable Meetup można potwierdzić :
http://www.meetup.com/Mashable/11104/?a=bn6_l1
Spotkanie we Wrocławiu będzie transmitowane online! (streaming) na publicon.pl
Możecie też zadawać pytania do prelegentów online, pisząc na: smday@publicon.pl
Znamy zwycięzców konkursu na staż
Wyłoniliśmy zwycięzców! Nie było to wcale łatwe, bo wszystkie prace stały na wysokim i bardzo kreatywnym poziomie.
Wyróżnienie ex aequo otrzymują Natalia Miszczak i Monika Witoń. To właśnie je zapraszamy na letni staż
w Publiconie!
Dziękujemy wszystkim, którzy przesłali notki i liczymy na dalsze propozycje i pomysły. Zachęcamy
do regularnego odwiedzania naszej strony i Fan Page’a na Facebooku – mamy nadzieję na ciekawą dyskusję.
Zwycięskie notki można znaleźć poniżej:
„Dlaczego erotyka to nie pornografia” – autorstwa Moniki Witoń
„Kulinarna rozprawa o znaczeniu wisienki” – autorstwa Natalii Miszczak
Dlaczego erotyka to nie pornografia?
Prowadząc badania do pracy magisterskiej na temat wizerunku pornografii zetknęłam się z wieloma ciekawymi stwierdzeniami na temat pornografii i erotyki. Jednak wypowiedź jednego z moich czeskich znajomych zapadła mi w pamięć wyjątkowo głęboko.
Po paru głębszych człowiek ma tendencję do ubierania wyjątkowo trudnych terminów w proste definicje.
Jan patrząc na mnie znad kolejnej beherovki powiedział: ?Pojęcia nie mam czym jest pornografia, ale na pewno poznam jak zobaczę?. Wyniki moich czeskich i polskich ankiet różniły się dość znacznie. Liberalni Czesi wprost przyznają, że zarówno erotyka jak i pornografia dostarcza im przyjemności. Polacy natomiast negują pornografię, natomiast doceniają erotykę.
Z moich badań wyłania się negatywny wizerunek pornografii. Jako cechy charakterystyczne ankietowane osoby wymieniały: nieczułość, upodlenie, wykorzystanie jednej ze stron oraz przedmiotowe traktowanie partnerów seksualnych. O ile pornografia w naszych umysłach powiązana jest jedynie z zaspokojeniem seksualnym,
to erotyka zaspokaja również potrzebę bliskości.
Erotyka postrzegana jest jako przyrodzona własność każdego człowieka. Uczestnicy ankiety powiązali pojęcie erotyki z radością, spełnieniem, uczuciem bliskości. Żadne z tych twierdzeń nie dotyczyło pornografii.
Przyczyna trudności zdefiniowania pojęć pornografii i erotyki nie leży w lenistwie tęgich naukowych głów,
ale w ciężkiej granicy jaka oddziela społeczne pojmowanie pornografii i erotyki. Bo czy akt oglądany w galerii, nawet jeżeli prezentuje odbywającą stosunek seksualny parę to już pornografia, czy jeszcze erotyka? Cienka czerwona linia dzieli te pojęcia, a ich pojmowanie jest bardzo subiektywne.
Jednak w moich badaniach zarysowały się znaczące różnice w pojmowaniu erotyki i pornografii.
Erotyka zawiera komponent uczuciowy. Zwracano uwagę na obecność więzi uczuciowych pomiędzy partnerami. Pornografia jest natomiast jednostronna, ponieważ jeden z partnerów (lub oboje) traktowany jest przedmostowo. Jego zadaniem jest dostarczenie jedynie seksualnej przyjemności pozbawionej jakiejkolwiek więzi emocjonalnej.
Jeszcze jedno stwierdzenie dotyczące pornografii i erotyki przypadło mi do gustu: ?Pornografia jest jak fast-food. Zaspakajasz głód szybko i bezmyślnie. Erotyka jest jak trzydaniowy obiad, który smakujesz
z prawdziwą przyjemnością i jeszcze czekasz na deser?.
Autorka: Monika Witoń
Notka została nagrodzona w konkursie na letni staż w agencji Publicon
Kulinarna rozprawa o znaczeniu wisienki
Najstarszy zawód świata, prehistoryczne malowidła, ciągłość rasy ludzkiej i przyrost naturalny. Naszego gatunku zamiłowanie do eskalacji stosunków międzyludzkich. Nasza biologiczna potrzeba. Nasz człowieczy obowiązek. Nasza rozrywka, nasza sztuka, nasz lukratywny biznes. Nasza przestępczość, nasze lekarstwo, nasza codzienność. Nasza ero-pornosprawa o delikatnych granicach estetyczno-formalnych. Gdzie znajduje się różnica i co, prócz miejsca w słowniku, dzieli erotykę i pornografię?
Czytelniku. Wyobraź sobie, jak misternie i starannie układasz w skupieniu wisienki na torcie, który przygotowałeś. Włożyłeś w pracę serce, zainwestowałeś dużo czasu. Teraz podziwiasz efekt i tak naprawdę chciałbyś, aby tego tortu nikt nie zjadł. Abyś mógł na niego patrzyć i napawać się myślą o tym, jaki jest idealny. Jak pięknie będzie, kiedy wreszcie zasmakujesz pełni jego wartości. Czerwone wisienki zostawisz na koniec.
Możesz ich też nie układać. Możesz nawet nie czekać, aż krem zastygnie. Możesz rzucić się na deser
i rozprawić się z nim w mgnieniu oka. Możesz zapomnieć o wynalazku królowej Bony i zjeść go rękami.
Smakuje?
Możesz też wziąć dokładkę, a na pewno możesz zapomnieć o diecie. Najlepiej z resztą zrobisz, jeśli nie będziesz fatygował się żadnymi myślami. Ta kulinarna metafora o znaczeniu wisienki obrazuje, dlaczego styl pokazania determinuje końcowy efekt. Wszak pornografia to tort bez wiśni. Łatwo dostępna, jednoskładnikowa uczta ciała. Zawsze podana na tacy, wprost i dobitnie. Dosłowność pożera wyobraźnię, a chuć – uczucia. Erotyka, natomiast, polega na subiektywnej ocenie zawartości cukru w cukrze. To stopniowanie konkretnych emocji w tekście, obrazie czy filmie.
Kontynuując wątek kulinarny, można uznać, że erotyka to pornografia na diecie.
Odchudzona z wulgarności, prezentująca zdrowsze i ładniej przybrane potrawy dla duszy.
Sekretem samego widza będzie, czy dany fragment budzi jego zmysły i czy w myślach przypomniał sobie, czym jest uwielbienie ciała. A dzięki nieskończonej ilości potencjalnie erotycznych obrazów, uważny odbiorca sztuki wyostrzy swoją wrażliwość. Wydobędzie z niej szereg wartości dodanych, pozna nowe możliwości. Zachowa godność, przystojność i powagę jakiejkolwiek sytuacji. Nie zawaha się przed kupnem fontanny
z aniołkiem w rajskim stroju.
W kinie nie znajdzie pół-pornograficznego filmu. Dzięki znanym definicjom będzie wiedział, co przystoi,
a gdzie zamknąć dzieciom oczy. Szczęśliwie tako rzecze prawo, iż tematyka owa nie przewiduje półśrodków. Przystoi zatem, Czytelniku, być ustawodawcy wdzięcznym. Wszak zawsze wiemy, kiedy czas się zarumienić.
Smacznego!
Autorka: Natalia Miszczak
Notka nagrodzona w konkursie na letni staż w agencji Publicon
Promocja niejedno ma imię
Napisany przez Karolina Sikorska w Internet dnia Maj 19, 2010
Stwierdzenie, że smoleńska katastrofa wdarła się w każdą dziedzinę życia publicznego, wydaje się tak oczywiste, iż nie powinno podlegać dyskusji. A jednak polemizuje się nie tyle na temat wagi samego wydarzenia, lecz na temat jego odbioru przez poszczególne grupy społeczne, branże i środowiska. Kreacja i promocja nie mogły zostać pominięte.